Polityka gospodarcza
Fundusze unijne w nowej perspektywie: które regiony zyskają, a które stracą?
Nowe kryteria podziału środków UE na lata 2021–2027 zmieniają mapę dofinansowań w Polsce.
Nowe reguły, nowe proporcje
PKB per capita i wskaźniki zatrudnienia decydują o tym, ile środków trafi do każdego województwa.
Perspektywa budżetowa Unii Europejskiej na lata 2021–2027 przyniosła Polsce łącznie ok. 76 mld euro z funduszy spójności — to rekordowa kwota, ale jej podział między regiony odbiega znacząco od poprzedniej dekady. Nowe kryteria alokacji kładą większy nacisk na PKB per capita mierzony w standardach siły nabywczej PPS oraz na wskaźniki zatrudnienia i innowacyjności. W praktyce oznacza to, że województwa zachodnie, w tym Dolnośląskie, które dynamicznie dogoniły średnią unijną pod względem zamożności, znalazły się w kategorii regionów przejściowych zamiast słabiej rozwiniętych. Konsekwencja: stopa dofinansowania projektów spada z 85 proc. do 70 proc., co podnosi wymagany wkład własny beneficjentów — gmin, przedsiębiorstw i uczelni. Dla kontrastu, województwa wschodnie — Podkarpackie, Lubelskie, Świętokrzyskie — utrzymały status regionu słabiej rozwiniętego, co daje im dostęp do wyższej stopy dofinansowania i preferencyjne traktowanie w konkursach ogólnopolskich. Różnica może się przełożyć nawet na 15–20 punktów procentowych w poziomie dofinansowania tych samych typów projektów. Ważnym czynnikiem jest też absorpcja środków z poprzedniej perspektywy: regiony, które sprawnie rozliczyły dotacje z lat 2014–2020, budują lepszą zdolność instytucjonalną do obsługi kolejnych projektów. Wrocław i Dolnośląski Urząd Marszałkowski osiągnęły wskaźnik certyfikacji wydatków na poziomie 93 proc. do końca 2023 roku, co plasuje region w ścisłej krajowej czołówce. Mimo niższej stopy dofinansowania, wyższy potencjał absorpcyjny i silniejsza baza projektowa mogą sprawić, że Dolny Śląsk nadal będzie jednym z większych beneficjentów w przeliczeniu na mieszkańca.
